Duchy amerykańskie (Wakacje z duchami)

W trzecim odcinku wakacji z duchami przedstawiamy kilka pocztówek słanych do redakcji „Tygodnika Powszechnego” zza oceanu.

San Francisco, grudzień 88

Kochana Kasiu,

zamiast tradycyjnej – ta wesoła kartka z najlepszymi życzeniami Bożonarodzeniowymi i noworocznymi, oraz serdeczna prośba, żebyś była łaskawa przysłać mi, ile możesz, egzemplarzy świątecznych tak, iżbym mogła [posłać je znajomym z Izraela, jak obiecałam, dobra? I dzięki! Na święta jadę do ZaiKS-u do Konstancina, więc omija mnie cała ta świąteczna damska robota. Kasiu Kochana, całuję Cię i całą Redakcję. Ewa Ber.

6.11.97

Myśleliście, że przyślę kartkę z Murzynkami topless na plaży w Miami? Albo z destylarni burbona w Kentucky? A tu klasztor (też wprawdzie w Kentucky, ale jednak klasztor). Żył w nim, pisał i pracował Merton. Taka wyspa – bo wokół farmy i miasteczka (i bary) niczym z filmów z Dzikiego Zachodu. Nie to, co ten univ. Duke – snobistyczna uczelnia dla złotej (i najbogatszej) amerykańskiej młodzieży. Więc staram się uciekać stąd na prowincję – było Kentucky i morze (oraz służbowo CNN) – teraz kolej na Memphis i Nowy Orlean. Ale to już tylko 5 tygodni… Nawiasem mówiąc – czy TP jeszcze wychodzi, bo ja nie dostałem ani egzemplarza Kasiu?

K.B.

Pozdrawiam załogę!

Kasia i Tereska

Tygodnik Powszechny

POLAND

Toronto, 22.06.1998

Kochane!

To jest kartka ze stateczku, który na niej widnieje. Więc pozdrawiam Was serdecznie spod Niagary

Beata

Skip to content