Nagroda im. Turowicza wręczona!

– Grzegorz Motyka zawsze dba o ścisłość, o prawdę, która ma być nadrzędna. Prawdę dotyczącą rzeczy złych, niewygodnych, ale także prawdę, która ma pokazywać różnice, spory, niejednoznaczności. Jest historykiem w całym tego słowa znaczeniu rzetelnym, w odtwarzaniu tej trudnej historii – mówił o laureacie Nagrody im. Jerzego Turowicza w swej laudacji prof. Andrzej Friszke. Tegoroczna gala wręczenia Nagrody, która odbyła się w środę, 10 grudnia w Krakowie zgromadziła blisko 170 osób.

Nagroda im. Jerzego Turowicza została przyznana w tym roku po raz dziewiąty, choć Grzegorz Motyka jest 11 z kolei laureatem. Wszystko to za przyczyną przerw w przyznawaniu nagrody, które skutkowały tym, że w roku 2017 oraz 2024 nagrody otrzymało dwóch laureatów. Po raz ósmy wręczenie odbyło się w Muzeum Manggha – jedynie w okresie pandemii znacznie skromniejsza gala została przeniesiona do znajdującego się w obrębie krakowskiego rynku Pałacu Potockich.

Grzegorz Motyka odebrał nagrodę z rąk Elżbiety Jogałły córki Jerzego Turowicza i przewodniczącej jury. E. Jogałła wręczając statuetkę przypomniała, że jest ona nawiązaniem do stosu gazet, które zalegały gabinet jej ojca i na których czasem siadali zgromadzeni goście, gdy nie było na czym innym siąść. Podstawę statuetki stanowi klepka z podłogi w mieszkaniu Turowiczów. na ul. Lenartowicza 3.

Laureat został nagrodzony za książkę Akcja „Wisła” 47. Komunistyczna czystka etniczna, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Literackiego. W uzasadnieniu jury czytamy m.in. że, Grzegorz Motyka od lat stara się o budowanie zrozumienia tych tragicznych doświadczeń, w których raz Polacy, w innych okresach Ukraińcy byli ofiarami. Działa w myśl przekonania, że prawda i staranność w badaniu dramatów posłuży ich „przepracowaniu”, by nie stawały się obszarem operacji i tworzenia niepokojów przez siły wrogie naszym krajom.

– Tego typu wyróżnienia pomagają takim dziełom, bym kształtowały rzeczywistość. (…) Wierzę, że opisywanie zła z perspektywy, w której tego zła nie usprawiedliwiamy sprawia, że tego zła będzie coraz mniej. Proszę mnie nie pozbywać tego złudzenia – mówił laureat.

Tegoroczna gala była także okazją do doznań iście kosmicznych – wszystko za sprawą Michała Żołnowskiego, astronoma amatora, za którego sprawą niedawno jedna z planetoid otrzymała imię Jerzego Turowicza.

Uczestnicy gali otrzymali również najnowszy numer Polskiego Słownika Biograficznego, w którym znalazł się obszerny biogram Jerzego Turowicza przygotowany przez Annę Mateję.

Podczas wydarzenia można było obejrzeć wystawę zdjęć przywołująca projekt Towarzystwa Krajoznawczego Krajobraz pt. Muzeum Migracji opowiadającego o “Akcji Wisła” z perspektywy młodego pokolenia, które podjęło się opowiedzenia zapomnianej historii wedle swojego pomysłu. Autorem prezentowanych zdjęć jest Dawid Zieliński.

Galę zakończył koncert pieśni starorusińskich, łemkowskich i bojkowskich w wykonaniu Julii Doszny (śpiew) i Antoniego Pilcha (lutnia).

Całą galę można obejrzeć tutaj:

Projekt zrealizowano we współpracy z Narodowym Centrum Kultury. Dofinansowano ze środków Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Gminy Miejskiej Kraków.

Współorganizatorami nadto byli Fundacja Kyoto-Kraków, Muzeum Sztuki i Techniki Japońskiej Manggha oraz Open Horizon.

Patroni medialni: Tygodnik Powszechny, Radio Kraków, Gazeta Wyborcza, Dwumiesięcznik Kraków i Świat, Miesięcznik ZNAK i portal Wislna.pl.

Fot. główne: Maciej Plewiński

Skip to content