Wakacje z duchami – nowy cykl!

Dawniej pisało się listy. A przynajmniej tak robili redaktorzy i współpracownicy „Tygodnika Powszechnego” przebywający akurat na wakacyjnych wyjazdach.

Dzięki Zofii Katarzynie Morstin takich przesyłek pozostało wiele, a teraz mamy przyjemność przedstawić je szerszej publiczności w ramach cyklu „Wakacje z duchami”. Dziś dwa pierwsze listy, które napisał Tadeusz Żychiewicz znany też jako Ojciec Malachiasz.

12 V 87
Ohydo,

komunikuję oschle, że do dnia dzisiejszego nie otrzymałem czasopisma pt. TP. Powiadamiam też nie bez obrzydzenia, że opuszczasz się w elementarnych obowiązkach sekretarki Polki katolicko-społecznej, cieszącej się poparciem Episkopatu. A ja Cię tak chwaliłem zawsze! No i proszę! Popraw się, albo co?

Uściskaj Tereskę. Przyjmij wyrazy
T.

Bystra Śl. 13 październik 1990

Moiściewy,

w pierwszych słowach mego listu donoszę, że jeszcze żyję. W sanatorium zmiany niewielkie, zauważyłem tylko jedną nową wywieszkę o treści pedagogicznej: “Plucie po ścianach wzbronione!” (…)
Ponieważ mam radyjko i telewizorek, więc jestem poinformowany i wiem już, że trzeba walczyć o “te Polskie demokratycznom i plurarystycznom.” No to będziem walczyć. (…) Oglądałem też księdza Prymasa, gdy mówił o konieczności powrotu religii do szkół. Tylko patrzeć, a nie dopuścimy do matury obwiesia, który nie ma zaliczenia z pierwszych piątków (na razie skarżą się tu, że jeden z proboszczów bialskich odmawia z tego tytułu bierzmowania). (…)
A w ogóle ta cała demokracja to dość obrzydliwa rzecz: zupełnie nie zauważyłem, aby bracia Kaczyńscy czy ten Ceausescu od KPN-u byli bardziej sympatyczni od Rakowskiego i mądrzejsi od Gomułki. (…)
Jeśli chodzi o listy,które przyszły do redakcji i zostały mi tu doręczone, to mogę zdradzić, że p. doc. hab. M. Roszkowski z Łodzi publikujący w “Rycerzu Niepokalanej” na pięciu stronach a5 zgłasza poważne zastrzeżenia do mojego cyklu, uważając, że teksty te zawierają poważne błędy oraz wpływają laicyzująco; ponadto ma za złe kampanię (!!) TP przeciwko koronie z krzyżem, lekceważenie masonów oraz nieuczczenie rocznicy Romana Dmowskiego, który mówił dokładnie to samo, co Jan Paweł II. (…)
A ksiądz proboszcz powiadamia mnie, iż artykuł o pokorze posłużył mu do medytacji i rozmyślań, natomiast równocześnie nie może pojąć, jak “taki mądry człowiek” (he,he) może lekceważyć mini-spódniczki, które są zjawiskiem nieopisanie strasznym i groźnym.

(…)

Uściski dla wszystkich, którym mogłoby to być miłe w nowej erze.
Cześć!!!
Tadeusz

Skip to content